Masz kilka luźnych notatek, niedokończone zdania i myśl, której nie chcesz zgubić. AI może pomóc ułożyć z tego szkic, ale nie powinno zgadywać, co było dla Ciebie ważne. Najpierw trzeba wyznaczyć mu rolę.
Zacznij od konkretnego zadania
Zamiast prosić o „napisanie dobrego tekstu”, poproś o uporządkowanie materiału: pogrupowanie wątków, wskazanie powtórzeń albo ułożenie propozycji kolejności. Wklej własne notatki i jasno zaznacz, że narzędzie ma korzystać wyłącznie z dostarczonych informacji. To mała zmiana, która oddziela pomoc redakcyjną od dopisywania treści.
Nie oddawaj mu wniosków
Szkic wygenerowany z notatek może brzmieć pewnie, nawet gdy materiał nie uzasadnia takiego tonu. Dlatego sprawdzam każde zdanie, które interpretuje moje doświadczenie albo wyciąga z niego wniosek. Jeśli nie potrafię wskazać, skąd ta myśl się wzięła, nie zostawiam jej w tekście.
Zostaw sobie ostatnie słowo
Użyteczny proces kończy się poza oknem czatu: wracam do szkicu, poprawiam rytm, usuwam ozdobniki i dopisuję to, czego nie ma w notatkach, ale co rzeczywiście chcę powiedzieć. AI może skrócić drogę od materiału do pierwszej wersji. Sens i odpowiedzialność za gotowy tekst zostają po mojej stronie.
